niedziela, 17 lipca 2011

Quillingowy motyl

Ach motyle, motyle poczekajcie, choć chwilę…
Czas szybko płynie a chwile są ulotne jak motyle. Czasem  jednak są chwile, które warto uwiecznić, zapamiętać, podkreślić ich szczególny charakter.  Do takich chwil należą urodziny. Jako część prezentu urodzinowego moja koleżanka dostała  quillingowego motyla w formie broszki, przyczepionego do pudełka -niespodzianki. A co było w pudełku?
To na razie niespodziankaJ



6 komentarzy:

  1. Super! Jakie radosna kolory!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł wspaniały, kolory przepiękne, wykonanie - rewelka. A ja wiem co jest w środku...... Ale nie powiem.....

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny motylek! Podziwiam Ciebie za to skręcanie paseczków do quillingu :)Wielkie brawa!

    OdpowiedzUsuń
  4. pomysłowe pudełeczka robisz.....śliczny motylek -podziwiam cierpliwość!:)

    OdpowiedzUsuń